Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziecko. Pokaż wszystkie posty

DzieFczynowy dzień - tylko we dwie.

Tych kilka chwil w ciągu dnia, kilkanaście minut wieczorem kiedy Igor już śpi albo się kąpie. Tylko tyle czasu na co dzień z nią spędzam. Czasami udaje nam się wyjść na szybkie zakupy albo pojechać coś załatwić. To wciąż jest za mało. Za mało czasu, żeby pokazać jej, że wciąż jest wyjątkowa, jedyna, najwspanialsza.
Kiedy się urodziła każdą minutę spędzałyśmy razem. Byłam całkowicie pochłonięta nią i zapatrzona w jej duże oczy. Nie wyobrażałam sobie momentu kiedy będzie inaczej. Razem jadłyśmy śniadania, wychodziłyśmy na spacer i robiłyśmy zakupy. Wszystko zmieniło się kiedy na świecie pojawił się jej brat. Cudowny maluszek, przy którym ona wydawała się taka dorosła, dojrzała i doskonale sobie radziła. Od początku kiedy zostałam podwójną mamą wiedziałam, że jest inaczej. Wiedziałam, że ona wciąż jest moją jedyną najukochańszą córeczką, że wciąż jest mała i potrzebuje tyle samo ciepła i miłości co dotychczas. Już w pierwszych miesiącach wspólnego życia we czwórkę ustaliłyśmy z Niną naszą małą tradycję - nasz dzieFczynowy dzień. Ten dzień najczęściej wcale nie trwa przez całą dobę. To zaledwie (a może aż?) kilka godzin, które spędzamy tylko we dwie. Kilka godzin, które poświęcam w 100 procentach jej. Słucham o tym co powiedziała Pani w przedszkolu, o tym, że Ksawery znów ją zaczepiał a Weronika się z nią pokłóciła. Rozmawiamy o jej marzeniach, o tym co chciałaby mieć, czy jak wyobraża sobie wakacje. Ten czas jest wyjątkowy. Ja mogę tak jak kiedyś chłonąć ją w 100 procentach. Całą swoja uwagę poświęcić jej. Ona wie, że teraz mama ma czas tylko dla niej. Wie, że możemy przytulać się do woli, łaskotać, śmiać się i dawać sobie buziaki. Najczęściej wymyślamy też coś co nam obydwu sporawi frajdę. Czasami jest to kino, czasami wspólny spacer i lody albo zwyczajne babski shopping czy raczej bieganie po galerii. Robimy to co lubimy.
Teraz przed świętami jest idealny czas na takie babskie szaleństwo. Choć za zakupami ostatnio nie przepadam, to rajd z córką po galerii w środku tygodnia o 9 rano, kiedy to ludzi można policzyć na palcach jednej reki, jest mega przyjemnością. Nie mogłam napatrzeć się na nią biegająca między regałami ze świątecznymi ubraniami. Wygłupom z manekinami, przymiarkom i najróżniejszym zabawom nie było końca. Nawet panie z galerii miały ubaw kiedy Nina gadała z kapciami jednorożcami. Taka słodka, taka mała a jednocześnie taka już dorosła. Rozpieszczałyśmy się gorącą czekoladą, kawą z bitą śmietana i ciastkiem z kawałkami czekolady - rozpusta na full. Zakończyłyśmy z wielkimi siatkami zakupów, na domowej kanapie, przytulając się w świetle lampek.
 Czasami chciałabym jej powiedzieć jak bardzo ją kocham, ale brakuje mi słów. Samo "kocham Cie" to za mało, to wciąż nie opisuje ogromu mojej miłości do niej. Wierzę, że kiedy będzie dorosła nadal zostawi męża raz na jakiś czas z dziećmi i wyskoczy ze starą matką na dzieFczynowy dzień.

Drogie mamy - spędzacie czasami czas tylko z jednym z dzieci? Myślicie, że to jest fair w stosunku do pozostałych członków rodziny?











Nie kupuj dzieciom g***a.

Chciałabym Was przeprosić za taki tytuł, jednak nie znalazłam innego słowa do określenia niektórych produktów, o których chcę Wam napisać.
Mamy grudzień, czas kiedy nasze dzieci otrzymują różne drobiazgi od rodziny, znajomych, w przedszkolu czy szkole. Czasami są to prezenty na prawdę trafione, te wyśnione, wymarzone przez naszego brzdąca. Niestety często nasi milusińscy otrzymują po prostu wielkie albo małe G****. 
Nie jest to  tak, jak być może niektórym z Was mogłoby się wydawać. Ja na prawdę nie oczekuję od wszystkich z rodziny czy znajomych, żeby kupowali moim dzieciom wielkie markowe paczki po kilkadziesiąt czy kilkaset złotych. Czasami jednak wystarczy pomyśleć, zamiast wziąć to co akurat leżało przy kasie jak wychodziliśmy z marketu.Chcę Wam pokazać, że na prawdę istnieje alternatywa. Możemy kupić coś niewielkiego, taniego i sprawiającego radość dziecku i jego rodzicom. 

Jesienne must have w szafie Niny cz. 2 - przegląd sukienek

wszystkie sukienki H&M. ceny od 29,90 - 79,90zł
Po baaaardzo długiej przerwie wrzucam drugą część postu dotyczącego jesiennej garderoby Niny. 
W tym poście zdecydowanie królują "księżniczkowe klimaty". Ile z Was ma dosyć wszechobecnego różu, cekinów i tiulu? Ja kiedyś się buntowałam, teraz spokojnie czekam, aż mojej córci minie fascynacja księżniczkami :) Tym czasem zobaczcie jak ubrać małą księżniczkę do przedszkola.

Jesienne Must Have w szafie Niny cz. 1



Uwielbiam kupować ubrania:) Staram się jednak ograniczyć naszą garderobę do tego, co jest nam naprawdę potrzebne. Garderobę Niny staram się ograniczać jeszcze bardziej. Dzieci tak szybko rosną, że te ubrania służą tylko jeden sezon więc nie widzę sensu w kupowaniu miliona ubrań.

Garderoba na sezon jesienno-zimowy a zarazem wczesno-wiosenny jest dużo bardziej obszerna niż na sezon letni. Na szczęście pozostało nam całkiem sporo ubrań, które są jeszcze na Ninę dobre. Odpadają nam bluzeczki, koszulki, spódniczki i legginsy. Uff… zawsze to coś. Niestety do kupienia jest chyba jeszcze więcej rzeczy.

Do czego właściwie służy plac zabaw?


Zastanawialiście się kiedyś do czego właściwie służy plac zabaw?

Można by pomyśleć, że jest, jak nazwa wskazuje, do zabawy. Otóż niestety zdarza się, że niekoniecznie.

Mała modnisia. Kilka słów o ozdobach do włosów.


Nie wiem kiedy z małego dziecka moja córa zmieniła się w prawie dorosłą damę :) A jak na damę przystało uwielbia się stroić. 
Nieodłącznym elementem każdego stroju są oczywiście ozdoby do włosów. Gumki, spinki i opaski goszczą u nas już od dawna. Dzięki nim udaje nam się choć trochę ujarzmić cienkie włosy Niny. 

Zabawy dla mamy

Cześć jestem Igor. Mam rok i pięć miesięcy. Całe dnie spędzam z mamą w domu i mam strasznie dużo obowiązków. Każdego dnia muszę zapewnić mamie rozrywkę, żeby jej się w tym domu ze mną nie nudziło!

Dzień Dziecka


O dniu mamy znowu nie było choć miało być :( ale za to wyrobiłam się o dziwo i  dziś o  Dniu Dziecka.

Od mniej więcej dwóch tygodni z nasileniem w ostatnim tygodniu na różnych stronach i blogach pojawiają się listy i propozycje prezentów z okazji Dnia Dziecka. Czasami przeglądam je z ciekawości i nie raz udało mi się wypatrzeć ciekawe zabawki, gry czy inne gadżety.  Dlaczego jednak moje dzieci nie dostaną nowych drogich zabawek?

Jak zajączek pomógł nam pokonać smoka.


Pamiętam ten poranek wielkanocny jak dziś! 6 rano, moja dwuletnie córcia przypomniała sobie o swoim smoku. Szuka go przez sen rączkami po łóżeczku, szuka, szuka , jest! Znalazła. Automatycznie wkłada do buzi i nagle…wrzask!

Wybieramy przedszkole!


Wybór przedszkola dla swojego dziecka jest bardzo trudną i ważną decyzją. W końcu to tam nasze dziecko będzie przebywało przez kilka godzin dziennie niemal każdego dnia. Wiążemy się z tym miejscem na jakieś 3 lata. Nie będę Wam pisać co powinniście sprawdzić  przy wyborze waszego przedszkola. Napisze Wam jednak co dla nas było ważne kiedy podejmowaliśmy decyzje o wyborze placówki.

Nasza lista prezentów dla czterolatki


Kupienie prezentów dla małej wymagającej czterolatki czasami może być nie lada wyzwaniem! Dziś przedstawiamy Wam naszą SUBIEKTYWNĄ listę prezentów. Znalazły się na niej takie rzeczy, które chciałaby dostać moja córka.

Urodziny dla czterolatki - nie lada wyzwanie!


Od roku o niczym innym nie słyszę tylko o tym, że Nina chce mieć urodziny w kulkach. W zeszłym roku nie wyprawialiśmy jej urodzin z koleżankami. Wydawało mi się, że to jeszcze nie ten czas. Do tego Igor był malutki – miał niecałe trzy miesiące.

Później Nina została zaproszona na kilka urodzinowych imprez i miała do nas wielki żal, że ona takich nie miała.

W tym roku nie mamy wyjścia i koniecznie musimy wyprawić urodziny dla koleżanek. I teraz zrodziło się kilka problemów.

Bo o ząbki trzeba dbać! – Gabinet adaptacyjny dla dzieci w Toruniu!


Każdy z nas – rodziców doskonale zdaje sobie sprawę z tego (a przynajmniej mam taką nadzieję i głęboko w to wierzę), że o ząbki u dziecka trzeba dbać już od pierwszego zębolka a nawet wcześniej. Niestety stan uzębienia u dzieci w Polsce jest kiepski. Mnóstwo przedszkolaków ma próchnicę i co gorsza nie odwiedza stomatologa. Lęk przed wizytą u dentysty często mają też rodzice. Jak zatem oswoić naszego malucha z wizytą w takim gabinecie?

Nie bójmy się chwalić naszych dzieci!


Bardzo często czytam różnego rodzaju fora dla rodziców. Nie zawsze się udzielam, ale czasami mi się zdarza. Wydawało mi się, że na ten temat powiedziano już dostatecznie dużo, że każdy z nas, rodziców, zna siłę i moc pochwał. Niestety po lekturze wielu postów dotarło do mnie, że na co dzień chyba o tym zapominamy.

My, rodzice mamy w sobie taką trochę manię poprawiania dzieci i zwracania uwagi na złe zachowania. Właściwie to nie tylko rodzice tak mają. W codziennym życiu dorosłych też to złe zachowania dominują i zawsze są zauważone. No bo kto z nas ma szefa, który doceni, że się starasz i robisz coś więcej? ? Za to każdy szef zobaczy kiedy spóźnisz się do pracy czy popełnisz błąd. W stosunku do naszych dzieci często zachowujemy się tak samo.

Kąpielowe Love


Kąpiel...
U nas dzieciaki nie mogą się jej doczekać i po 30 czasami 40 minutach zabaw, zalanej łazience i porysowanej wannie na siłę wyciągamy najpierw I a później N.

Mała księżniczka - jak samemu zrobić tiulową spódniczkę bez szycia.




Chyba każda dziewczynka przechodzi w życiu taki okres, w którym chce być księżniczką. Nina uwielbia bawić się w księżniczkę. Oczywiście księżniczka musi mieć piękne suknie, toteż Nina uwielbia wszystkie tiule i falbanki i często przebiera się w najbardziej balowe suknie jakie tylko ma, a założenie do przedszkola spodni graniczy z cudem.  

Roczek - inspiracje

partybox

Jejku rok temu wybierałam się do szpitala. Aż nie mogę uwierzyć, że 12 miesięcy minęło tak szybko? Ale jak? kiedy?

O tym co czuję, o moich przemyśleniach napiszę Wam następnym razem. Teraz jednak od kilku dni spędza mi sen z powiek impreza urodzinowa.  Styczeń jest u nas obfity w imprezy. Począwszy od 9 i urodzin A, przez urodziny Igora, imieninki Niny i skończywszy na moich urodzinach 31. Imprezę jednak robimy jedną – co by nie było zawsze to oszczędność, a zresztą kto by do nas na wieś przyjeżdżał co tydzień :D W tym roku jednak jest to głównie impreza urodzinowa mojego już prawie dorosłego synusia!

Stara malutka



Śledząc blogi o tematyce dziecięcej a w szczególności te skoncentrowane na modzie dziecięcej zauważyłam jeden trend pojawiający się niemal na wszystkich z nich. Coraz częściej też widać to po prostu na ulicach, w sklepach, w szkołach, a o dzieciach sławnych osób już nie wspomnę. Płeć dziecka, którego to dotyczy właściwie nie ma znaczenia aczkolwiek dziewczynki, a raczej mamy dziewczynek, zdecydowanie wiodą prym.  

Jak myślicie o co chodzi?

Przedświąteczna lista "do zrobienia".


Zaczyna się grudzień i szał przedświątecznych obowiązków. Mycie okien, generalne sprzątanie, pieczenie, gotowanie, kupowanie prezentów. Wszystko to dla mnie jest miłe i cudowne, jednak czasami po prostu męczące i przede wszystkim zabiera masę czasu. Najczęściej robię listę rzeczy do zrobienia i później mniej lub bardziej staram się jej trzymać, żeby nie pogubić się w tym przedświątecznym szale.

Po zeszłorocznych świętach czuję niedosyt. Na tydzień przed Wigilią wylądowałam w szpitalu i wyszłam dopiero 24 grudnia. Z ogromnym brzuszkiem ciężko mi było biegać po sklepach, wychodzić z Niną na spacery czy iść na łyżwy. Dlatego w tym roku chcę, żeby ten przedświąteczny czas wyglądał inaczej.

Moja przedświąteczna lista "do zrobienia" 2014:

Odliczamy dni do Bożego Narodzenia


Odliczacie już dni do Bożego Narodzenia?

My zaczynamy tradycyjnie od jutra. Uwielbiam kalendarze adwentowe. Te emocje kiedy otwieram kolejne okienko i cieszę się, że już o jeden dzień bliżej do Świąt :) Zawsze kupowałam takie gotowe ze sklepu. Tym razem postanowiłam zrealizować jeden z moich punktów „do zrobienia przed świętami „ (aaa o tym opowiem Wam w następnym poście). Kalendarz stworzyłyśmy z Niną samodzielnie.