Rok...pierwszy roczek mojego synusia
Pan
dr- chcecie znać płeć?
My
– oczywiście
Ja
– ee ja i tak wiem, że to druga dziewczynka, ja jestem tego pewna!
Pan
dr. – nooooo…. Coś mi się wydaje, że dziewczynki to z tego Pana co siedzi w
brzuszku nie zrobimy. Na 100% chłopiec – i tu Pan doktor pokazał , ba nawet
wydrukował zdjęcie, na którym ewidentnie było widać chłopca, albo raczej tą jedną
charakterystyczną część ciała
Miliony
myśli krążyły mi po głowie: „ale jak?”, „nieeee to nie możliwe”, „ja mamą chłopca”?!
„nie, ja nie dam rady”. Chyba tak naprawdę do samego porodu nie wierzyłam w to,
bałam się, że nie dam rady, że nie będę potrafiła zająć się chłopcem.
Rok
temu wszystko się zmieniło…


